środa, 8 września 2010

2. Zbieg okoliczności

Nawiedził mnie dzisiaj zbieg okoliczności. Bardzo dziwny w gruncie rzeczy. Nie wyglądał jak typowy rabuś, nie biegał z workiem, nie miał na sobie kominiarki a jednak ten zbieg ukradł mi pewną okoliczność.
Ten pan. on bardzo mi przypadł do gustu. Ten z prawej oczywiście

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz